Umów wizytę

Umów wizytę

STREFA BLOGOWA

arrow left
arrow right
a black and white photo of a man with a beard
12 marca 2026

Zrozum swój lęk

Lęk, mimo że powszechny i nieunikniony, jest emocją, która potrafi naprawdę udręczyć człowieka.

 

Jak to się dzieje, że w obiektywnie tej samej sytuacji odczuwasz ogromny lęk, któremu czasem towarzyszą napady paniki, podczas kiedy inni nie odczuwają go wcale?

 

Może odczuwasz lęk przez znaczną część dnia, a przecież inni czują go tylko czasami?

 

Nie pomagają słowa otuchy, że nie ma się czego bać, nie panikuj, wszystko jest ok. Twój organizm zapoczątkował już reakcję lękową.

 

Stoisz w bezruchu, w głowie pustka, drżysz, jest Ci niedobrze, pocisz się, oddychasz szybko, serce bije jak szalone, wiesz, że to głupie, nie chcesz tak się czuć, a jednak nie możesz nic z tym zrobić.

 

Przy następnej podobnej sytuacji zaczynasz się bać, już na samo jej wyobrażenie, lęk narasta, jest coraz większy, więc co robisz, by sobie pomóc?

 

 

To nie pomaga

 

Pewnie wydaje Ci się, że lęk jest tak silny, że możesz zrobić tylko jedno - unikać podobnych sytuacji. Czy aby na pewno? Czy to Ci pomaga? Prawdopodobnie tylko na chwilę, potem jest jeszcze gorzej. To może czas spróbować czegoś innego?

 

Podobnie działają rytuały lub zachowania mające „chronić” nas przed zagrożeniem. W rzeczywistości skupiają uwagę na sytuacji i potęgują poczucie zagrożenia.

 

„Kiedy nie jesteśmy już w stanie zmienić sytuacji, jesteśmy zmuszeni do zmiany siebie.”

~ Viktor E. Frankl

 

 

Skąd właściwie go mam?

 

Czasem znamy jego źródło, czasem pojawia się nagle. Lęk może być reakcją na:

 

➤ traumatyczne wydarzenia

➤ chorobę lub śmierć bliskich

➤ nowe, wymagające sytuacje, np. awans, narodziny dziecka, zmiana pracy

 

Nie zawsze są to doświadczenia obiektywnie trudne - lęk jest subiektywny i związany z naszymi ocenami sytuacji.

 

Jeśli przyjrzymy się tej emocji, będziemy ją obserwować, wiedzieć o niej coraz więcej, to z czasem nauczymy się rozpoznawać bodźce, które wywołują w nas lęk. Niekiedy lękiem nazywamy stany wzbudzenia, zdenerwowania czy pewnego dyskomfortu w obliczu trudnych sytuacji, wyzwań bardziej lub mniej codziennych.

 

Lęk jednak może mieć bardziej uporczywą formę i manifestować się jako fobia, lęk społeczny, atak paniki, zaburzenie stresowe pourazowe czy lęk uogólniony.

 

 

 

 

Po co mi on?

 

W momencie odczuwania lęku zachodzą zmiany w fizjologii, m.in. serce zaczyna mocniej bić, pocą się dłonie, napinają się mięśnie, pojawiają się zawroty głowy - jest to część reakcji lękowej, której nie możemy zatrzymać, która jest adaptacyjna i naturalna, organizm przygotowuje się do walki, ucieczki (szybsze bicie serca, przyspieszony oddech) bądź bezruchu (napięte mięśnie), by móc poradzić sobie z zagrożeniem.

 

Lęk nas chroni, informuje o zagrożeniu, jeśli jest ono realne, dlatego nie powinniśmy się go pozbywać. W sytuacji, kiedy lęk pojawia się, gdy nic nam nie grozi lub gdy jest tak obezwładniający, że sobie z nim nie radzimy, dobrym pomysłem jest sięgnięcie po pomoc.

 

W terapii uczymy się m.in.:

 

➤ jak rozpoznawać bodźce, które wywołują lęk,

➤ jak oceniać stopień realnego zagrożenia

➤ jak opanować reakcję lękową, jeśli jej siła jest nieadekwatna do zagrożenia.

 

 

Jak go poskromić?

 

Największym wrogiem lęku jest NIEUNIKANIE, czyli dokładnie to, co wielu z nas robi w chwili lęku. Unikanie sytuacji zagrożenia ma zapewnić bezpieczeństwo, jednak takie zachowania nie tylko nie pomagają, ale umacniają i potęgują poczucie lęku.

 

I właśnie tutaj możemy znaleźć rozwiązanie zagadki, jak to się dzieje, że w tej samej sytuacji jedna osoba wpada w sidła lęku, podczas gdy druga zupełnie nie odczuwa dyskomfortu.

 

Jeśli nie masz okazji, by się przekonać, że dana sytuacja nie jest aż tak zagrażająca i że być może jesteś w stanie sobie z nią poradzić, to prawdopodobnie początkowy niepokój, z nią związany, z czasem zamieni się w duży lęk, z którym coraz trudniej będzie sobie poradzić.

 

Osoby, które stają do konfrontacji z lękiem, mają szansę przekonać się, że są w stanie pokonać trudności, a odczuwane zdenerwowanie, z czasem staje się coraz mniejsze.

 

Jeśli jakieś zachowania sprawiają, że odczuwasz tylko chwilową ulgę, a w dłuższej perspektywie lęk wydaje się zamieniać w potwora, z którym za chwilę nie będziesz miał jak walczyć, to być może oznacza to, że nie tędy prowadzi droga, do jego poskromienia.

 

 

Zawróć z niej i poszukaj innej.

 

Niestety z lękiem jest jak z potworami w dziecięcej sypialni, na chwilę wciskasz je pod szafę i udajesz, że ich nie ma, one w nocy znowu wyjdą, a Ty nie zaśniesz już do rana. To trudne, ale jeśli nie staniesz z nimi twarzą w twarz, to któregoś dnia może okazać się, że karmione Twoim lękiem urosły tak bardzo, że nie zmieszczą się już pod szafę.

 

Jeśli chcesz pozbyć się potwora z Twojej sypialni, skonfrontuj się z nim. W pojedynkę może być to trudne. Chętnie Ci pomogę i razem stawimy mu czoła.

 

Być może za jakiś czas okaże się, że potwór pod szafą to całkiem mały, przyjazny stworek, który wychodzi, wtedy kiedy się czegoś wystraszy, aby ostrzec Cię przed niebezpieczeństwem.

 

Ty będziesz już umiał ocenić  poziom zagrożenia i jeśli stworek wystraszy się za bardzo, szybko wygasisz reakcję lękową.

 

autor: Anna Szot

 

Literatura: Ch. A. Padesky, D. Greenberger, Umysł ponad nastrojem, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2017

Gabinet Psychologiczny Anna Szot, ul. Partyzantów 14/26, 80-254 Gdańsk, NIP: 5832216687, REGON: 52003749500000

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści oraz zdjęć zabronione. Obowiązek informacyjny przed wyrażeniem zgód na przetwarzanie danych (zobacz). Realizacja: ColinMedia.eu