Umów wizytę

Umów wizytę

STREFA BLOGOWA

arrow left
arrow right
blue sky with white clouds
25 marca 2026

Uważność w lęku. Jak odzyskać spokój?

„Uczucia przychodzą i odchodzą jak chmury na wietrznym niebie. Świadome oddychanie to moja kotwica.”
~ Thích Nhất Hạnh

 

Osoby doświadczające lęku często mówią, że najtrudniejsze są same objawy. Nagłe przyspieszenie bicia serca, napięcie w ciele, duszność, zawroty głowy czy uczucie niepokoju potrafią być bardzo intensywne i budzić duży strach.

 

W takich momentach łatwo pomyśleć: Co się ze mną dzieje? Czy coś jest nie tak z moim zdrowiem? Czy zaraz wydarzy się coś złego?

 

To zupełnie naturalna reakcja. Kiedy ciało zaczyna reagować w ten sposób, umysł próbuje znaleźć wyjaśnienie.

 

Często jednak to właśnie myśli pojawiające się wokół objawów sprawiają, że lęk zaczyna się nasilać - nie same objawy. Jedna interpretacja prowadzi do kolejnej, pojawiają się coraz bardziej niepokojące scenariusze i w ten sposób powstaje błędne koło lęku.

 

Jednym ze sposobów, który może pomóc przerwać ten mechanizm, jest praktyka uważności.

 

 

Czym właściwie jest uważność?

 

Najprościej mówiąc, uważność to bycie tu i teraz – świadome doświadczanie chwili obecnej. To zauważanie tego, co się pojawia: myśli, emocji i doznań z ciała – z ciekawością i bez oceniania.

 

Uważność uczy nas widzieć rzeczy takimi, jakie są.

 

Pojawia się myśl.
Pojawia się uczucie.
I to jest w porządku.

 

Serce zaczyna bić szybciej. Można wtedy zauważyć: „Moje serce bije teraz szybciej.” I na tym poprzestać - bez analizowania, bez oceniania, bez dopisywania historii o tym, co to oznacza i jakie mogą być konsekwencje. Serce czasem bije szybciej - taka jest jego natura.

 

 

Gdzie żyje lęk?

 

Lęk rzadko dotyczy chwili obecnej. Najczęściej pojawia się w przestrzeni „co jeśli”.

 

➤ Co jeśli coś się stanie?
➤ Co jeśli nie dam sobie rady?
➤ Co jeśli wydarzy się najgorsze?

 

Lęk bardzo dobrze czuje się w przeszłości, której już nie ma oraz w przyszłości, która może nigdy nie nadejść. W chwili obecnej często nie dzieje się nic zagrażającego. To właśnie myśli tworzą scenariusze, którymi lęk może się karmić.

 

 

Myśli są tylko myślami

 

W uważności nie chodzi o to, by zatrzymać myśli - to niemożliwe. Nasz umysł produkuje je nieustannie. Możemy jednak zmienić sposób, w jaki na nie reagujemy.

 

Wyobraź sobie, że Twoje myśli są jak pociąg przejeżdżający przez stację. W wagonach znajdują się różne myśli: spokojne, trudne, absurdalne, niepokojące. Możesz je zauważyć, ale nie musisz do nich wsiadać.

 

Pociąg jedzie dalej.
Myśli pojawiają się i znikają.
I to jest w porządku.

 

„Puszczanie daje nam wolność, a wolność jest jedynym warunkiem szczęścia.”
~ Thích Nhất Hạnh

 

 

 

 

Uważność w codzienności

 

Uważność nie jest tylko techniką. To sposób bycia. Można ją praktykować w bardzo prostych momentach dnia, na przykład podczas jedzenia.

 

Spróbuj kiedyś zatrzymać się przy pierwszym kęsie ulubionej przekąski - tak, jakbyś widział ją pierwszy raz w życiu, z ciekawością.

 

Zauważ:

 

➤ jak wygląda,

➤ jaki ma zapach,

➤ jaką ma strukturę,

➤ jaki smak pojawia się na języku.

 

Bez oceniania, czy jest „dobre”, czy „złe”. Po prostu doświadczaj tego, co jest. W ten sposób zaczynamy zauważać, ile doznań tracimy w codziennym pośpiechu.

 

Z czasem taka praktyka może sprawić, że będziemy bardziej obecni w swoim życiu, a kiedy uczymy się przyjmować rzeczy takimi, jakie są, pojawia się również więcej przestrzeni na radzenie sobie z lękiem.

 

Bo lęk jest emocją. Jedną z wielu.

 

Można go zauważyć, przyjąć i przyjrzeć mu się z ciekawością – bez natychmiastowego nadawania mu znaczenia.

 

 

Krótkie ćwiczenie uważności

 

Usiądź wygodnie i na chwilę się zatrzymaj. Skieruj uwagę na swój oddech. Nie musisz go zmieniać ani kontrolować. Po prostu zauważ, jak powietrze wpływa i wypływa z Twojego ciała.

 

Jeśli pojawią się myśli - to naturalne. Zauważ je i delikatnie wróć uwagą do oddechu.

 

Możesz też zwrócić uwagę na:

 

➤ odczucia w ciele,

➤ dźwięki wokół,

➤ kontakt stóp z podłożem.

 

Wystarczy jedna lub dwie minuty. Nie chodzi o to, by się uspokoić czy coś osiągnąć. Chodzi tylko o bycie przez chwilę w tym, co jest.

 

Czasem właśnie taka krótka chwila zatrzymania pozwala zobaczyć, że lęk - podobnie jak myśli - pojawia się i z czasem mija - a my nie musimy za nim podążać.

 

autor: Anna Szot

Gabinet Psychologiczny Anna Szot, ul. Partyzantów 14/26, 80-254 Gdańsk, NIP: 5832216687, REGON: 52003749500000

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści oraz zdjęć zabronione. Obowiązek informacyjny przed wyrażeniem zgód na przetwarzanie danych (zobacz). Realizacja: ColinMedia.eu