STREFA BLOGOWA
„Nie możesz zatrzymać fal, ale możesz nauczyć się na nich surfować.”
~ Jon Kabat-Zinn
Nagłe kołatanie serca, duszność, zawroty głowy, uczucie, że zaraz coś się stanie.
Wiele osób, które doświadcza ataku paniki po raz pierwszy, jest przekonanych, że to coś poważnego – że to zawał, utrata przytomności albo zagrożenie życia czy zdrowia. To bardzo częste i bardzo zrozumiałe.
Czy można umrzeć od ataku paniki?
Atak paniki nie jest niebezpieczny dla życia. Choć objawy są bardzo intensywne i mogą przypominać chorobę somatyczną, są one wynikiem reakcji układu nerwowego, a nie zagrożenia dla organizmu.
To reakcja „walcz albo uciekaj”, która uruchamia się nawet wtedy, gdy realnego zagrożenia nie ma. Organizm działa dokładnie tak, jak został zaprogramowany - tylko w niewłaściwym momencie.
Dlaczego objawy są tak silne?
W trakcie napadu paniki:
➤ serce bije szybciej, żeby dostarczyć więcej tlenu
➤ oddech przyspiesza
➤ mięśnie się napinają
➤ mogą pojawić się zawroty głowy lub uczucie odrealnienia
To naturalna reakcja organizmu. Problem polega na tym, że interpretujemy ją jako zagrożenie.
I tu zaczyna się błędne koło:
objaw → myśl („to coś poważnego”) → większy lęk → silniejsze objawy.
Nerwica czy serce - jak to odróżnić?
To jedno z najbardziej niepokojących pytań.
Objawy lęku mogą przypominać problemy kardiologiczne, dlatego jeśli masz wątpliwości lub to Twój pierwszy taki epizod, warto skonsultować się z lekarzem. To daje realne poczucie bezpieczeństwa.
Jednocześnie są pewne wskazówki, które często pomagają lepiej zrozumieć, co się dzieje.
Objawy związane z lękiem:
➤ pojawiają się nagle i często w spoczynku
➤ mogą nasilać się pod wpływem myśli
➤ towarzyszy im silny niepokój i katastroficzne scenariusze
➤ mają tendencję do ustępowania samoistnie
➤ często występują falami
Objawy, które zawsze warto skonsultować pilnie:
➤ silny, utrzymujący się ból w klatce piersiowej (zwłaszcza promieniujący do ręki, szyi lub żuchwy)
➤ duszność, która nie ustępuje
➤ utrata przytomności
➤ objawy pojawiające się podczas wysiłku fizycznego
Warto pamiętać:
Objawy są bardzo intensywne i „prawdziwe”, nie oznacza, że są niebezpieczne.
Często największym źródłem cierpienia nie są same objawy, ale myśl: „to coś poważnego” - która uruchamia kolejną falę lęku.
Lęk jak fala
Lęk działa trochę jak fala. Najpierw zaczyna narastać, potem osiąga swoje maksimum - a następnie - nawet jeśli nic nie zrobisz - zaczyna opadać.
Nie da się utrzymać fali w najwyższym punkcie przez dłuższy czas. Najtrudniejszy moment to jej szczyt - wtedy pojawia się silna potrzeba, żeby coś zrobić: uciec, zatrzymać objawy, natychmiast odzyskać kontrolę.
Paradoks polega na tym, że każda dodatkowa myśl o zagrożeniu („to nie minie”, „zaraz coś się stanie”) może wywołać kolejną falę.
Dlatego kluczem jest:
➤ przeczekanie
➤ zauważenie tego, co się dzieje
➤ normalizowanie reakcji organizmu
Możesz powiedzieć do siebie:
„To fala lęku. Ona zaraz opadnie.”
Nie musisz jej zatrzymywać.
Nie musisz z nią walczyć.
Możesz pozwolić jej przepłynąć.
Jak poradzić sobie w trakcie ataku paniki?
Najważniejsze: nie walcz z nim na siłę.
Zamiast tego:
1. Zauważ, co się dzieje
„To jest lęk. Mój organizm jest w trybie alarmowym.”
2. Skieruj uwagę na oddech
Nie musisz go kontrolować. Po prostu zauważ wdech i wydech.
3. Nazwij to, co czujesz
„Czuję napięcie.”
„Moje serce bije szybciej.”
4. Zostań tu i teraz
Rozejrzyj się. Dotknij czegoś. Skup się na zmysłach.
5. Daj temu czas
Atak paniki zawsze mija.
Dlaczego unikanie nie pomaga?
Po takim doświadczeniu naturalne jest, że chcemy unikać sytuacji, które wywołały lęk.
Problem w tym, że unikanie:
➤ wzmacnia przekonanie, że sytuacja jest niebezpieczna
➤ utrwala lęk
➤ stopniowo zawęża życie
To nie sytuacja sama w sobie jest problemem, ale sposób, w jaki ją interpretujemy.
Kiedy warto zgłosić się po pomoc?
Choć ataki paniki nie są groźne dla życia, warto poszukać wsparcia, jeśli:
➤ napady pojawiają się regularnie
➤ zaczynasz unikać miejsc lub sytuacji
➤ lęk znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie
➤ pojawia się stałe napięcie i zamartwianie się
➤ masz poczucie, że „żyjesz od ataku do ataku”
Pomocą może być psychoterapia (np. poznawczo-behawioralna), a czasem również konsultacja psychiatryczna.
Na koniec
Atak paniki może być bardzo trudnym doświadczeniem, ale nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. To sygnał, że organizm reaguje zbyt intensywnie - i że można nauczyć się regulować tę reakcję.
Lęk jest jak fala – pojawia się, narasta i opada.
A Ty możesz nauczyć się przez nią przechodzić, zamiast z nią walczyć.
Gabinet Psychologiczny Anna Szot, ul. Partyzantów 14/26, 80-254 Gdańsk, NIP: 5832216687, REGON: 52003749500000
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści oraz zdjęć zabronione. Obowiązek informacyjny przed wyrażeniem zgód na przetwarzanie danych (zobacz). Realizacja: ColinMedia.eu